Dzisiaj wybraliśmy się w jedną z łatwiejszych tras na szczyt Slemenova Spica (~1900m), do której nie były potrzebne żadne techniczne umiejętności. I nie wiemy czy źle poszliśmy, czy to faktycznie po prostu jest łatwa trasa - początek okazał się ostrym wejściem po tysiącu malutkich kamieni. Na szczęście uzbrojeni w kijki nie stoczyliśmy się z powrotem, i mimo planowanej 4h wycieczki, udało nam się zakończyć ją po 6h.
Alpy robią wrażenie ogromnych w porównaniu z Tatrami. Rozciągają się na dużo większej powierzchni. W naszych Tatrach największym szczytem są Rysy (2503 m n.p.m.), a tutaj takich szczytów jest bez liku. Nie zapuszczamy się w tak wysokie tereny. Tam trzeba być dobrze przygotowanym, na wyższych pasmach są tzw. ferraty, gdzie trzeba mieć odpowiedni sprzęt. Większa część Alp jest kamienista, bez jakiejkolwiek zieleni. Na niższych trasach widok otaczających nas szczytów jest niesamowity i tutaj jest dużo roślin, trawy i kwitnących kolorowych kwiatków.
W porównaniu z Tatrami szlaki zaczynają się bliżej gór, dlatego też dużo trudniej tutaj dojechać. Dzisiaj wjechaliśmy samochodem na wysokość około 1500 metrów po tzw drodze 50-sięciu zakrętów, żeby zacząć wspinaczkę.
Trasy
Świetne zdjęcia . Marta a gdzie pajacyk ?
OdpowiedzUsuńNo właśnie, gdzie pajacyk?
UsuńNo właśnie, gdzie pajacyk?
UsuńA jakoś sił mi brakuje, Łukasz przygotował zbyt aktywny wypoczynek tym razem ;)
UsuńA jakoś sił mi brakuje, Łukasz przygotował zbyt aktywny wypoczynek tym razem ;)
Usuńwysiłek widac po koszulce:):):)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJakoś mało turystów na szlakach, widoki piękne.
OdpowiedzUsuń