W drodze do miasteczka Bohinjska Bistrica zatrzymaliśmy się przy Logarskiej Dolinie, gdzie podczas 12-kilometrowego spaceru mogliśmy podziwiać widoki na Alpy Julijskie. Naszym celem był wodospad Rinka.
| Fragmetny trasy były ogrodzone dla żyjących w środku zwierząt, dlatego dla ludzi wybudowano kilka schodów, żeby łatwiej było obejść elektycznego pastucha. Tutaj mijaliśmy osły. |
Z ciekawostek - do wodospadu spokojnie można było dojechać samochodem. Dla leniucha - zero wysiłku, a widoki takie, jak po 10h wędrówce w Tatrach. Dla mnie, niestety, to miejsce dużo traci przez otwarcie na wszystkich turystów - jak można cieszyć się z natury, gór i ich potęgi jeżeli zaraz obok przejdza samochód? :)
Dalszą drogę, już samochodem do kolejnego punktu noclegowego, wyznaczyliśmy przez Austrię. To była najtrudniejsza trasa jaką Dyc przejechał (no bo przecież nie ja ;) ). Dziesiątki serpentym, zakręty o 90stopni i jeszcze piękniejsze widoki.
Jutro dalej będziemy poznawać Alpy.
Piekne😃
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń