sobota, 23 lipca 2016

Alpy

Dziś opuściliśmy wschodnie rejony Słowenii i ruszyliśmy w stronę Alp.


W drodze do miasteczka Bohinjska Bistrica zatrzymaliśmy się przy Logarskiej Dolinie, gdzie podczas 12-kilometrowego spaceru mogliśmy podziwiać widoki na Alpy Julijskie. Naszym celem był wodospad Rinka.








Fragmetny trasy były ogrodzone dla żyjących w środku zwierząt, dlatego dla ludzi wybudowano kilka schodów, żeby łatwiej było obejść elektycznego pastucha. Tutaj mijaliśmy osły.









Z ciekawostek - do wodospadu spokojnie można było dojechać samochodem. Dla leniucha - zero wysiłku, a widoki takie, jak po 10h wędrówce w Tatrach. Dla mnie, niestety, to miejsce dużo traci przez otwarcie na wszystkich turystów - jak można cieszyć się z natury, gór i ich potęgi jeżeli zaraz obok przejdza samochód? :) 
Dalszą drogę, już samochodem do kolejnego punktu noclegowego, wyznaczyliśmy przez Austrię. To była najtrudniejsza trasa jaką Dyc przejechał (no bo przecież nie ja ;) ). Dziesiątki serpentym, zakręty o 90stopni i jeszcze piękniejsze widoki.




Jutro dalej będziemy poznawać Alpy.

2 komentarze: